Wiele się nauczyłem, poznałem ciekawych ludzi, odkryłem wiele ciekawych miejsc w swoich okolicach, poważnie zbliżyłem się do realizacji swojego największego marzenia i chyba znalazłem to, czym chciałbym się w życiu zajmować - teraz zostaje już tylko wytrwale do tego dążyć.
No właśnie, "tylko." Nie wszyscy ludzie mają problemy ze znalezieniem swojego powołania, toteż nie każdy rozumie, że dla innych odkrycie swojej ścieżki może być nie lada wyczynem. Dla takich osób owe dążenie do celu może wydawać się niewyobrażalnie ciężką pracą. Ile w tym racji - trochę na pewno, ale równie pewne jest, że mamy tendencje do komplikowania sobie wszystkiego w swoich głowach. A czy nie korzystniejsze dla wszystkich byłoby upraszczanie rzeczy?
Chcesz schudnąć? Zacznij ćwiczyć i zwracaj większą uwagę na to, co wkładasz do ust. Nie biadol po tygodniu super-cudownej diety z internetu, że nie działa. Daj sobie czas, a jeśli nie widzisz efektów, spróbuj czegoś innego. Chcesz mieć samochód? Odkładaj kasę, zrób prawko, odkładaj nadal, kup samochód. Chcesz zostać lekarzem? Zdobądź odpowiednią wiedzę, zdaj egzaminy i do skutku szukaj pracy. Przykładom nie ma końca.
Łatwiej powiedzieć niż zrobić? Racja. Nikt nie mówi, że to wszystko jest łatwe, że nie wymaga czasu, zaangażowania i motywacji. Ale nie jest to AŻ TAK trudne, jak niektórzy myślą, bojąc się przez to zacząć działać i robić to jak należy.
Ogłoszenia parafialne
Czy ktoś z was, drodzy czytelnicy, dysponuje sprzętem fotograficznym i mieszka w Krakowie lub okolicach? Jeśli tak, proszę o kontakt: invited.gatecrasher@gmail.com
Z góry dzięki!
Czekałam długo na Twoją nową notkę i w końcu jest :)
OdpowiedzUsuńW 100 procentach masz rację ,ale tak to jest łatwo powiedzieć trudniej zrobić .:) Ale dajesz dzięki takiemu pisaniu jakiegoś kopa,zaczęłam się nad kilkoma sprawami dokładniej zastanawiać :)
P.S Mieszkam w okolicach Krakowa ,ale sprzęt fotograficzny jak na razie tylko mi się marzy :(
A według mnie, jeśli dostanie się drobnego kopa, takiej iskierki motywacji, to "tylko" dążenie do celu jest naprawdę TYLKO dążeniem do celu.
OdpowiedzUsuńSama przez jakieś 11 lat swojego życia (czyli prawie całe życie, nie wliczając najwcześniejszych lat i ostatniego roku) nie wiedziałam co z nim zrobić, nie mogłam znaleźć miejsca, ale raz, częściowo przypadkiem, trafiłam gdzieś, gdzie znalazłam coś dla siebie i z czego nie chcę rezygnować, dążyć do pewnego celu, nawet latami, ale dążyć (i nie mam na myśli tej motywacji do odchudzania, o której dziś napisałam, tu mam na myśli bardziej "inwestycję na lata"). Człowiek musi po prostu COŚ znaleźć, a żadne zmuszanie się do robienia czegokolwiek nie będzie potrzebne.
Dziękuję za przywitanie :)
Czym chciałbyś się zajmować?
OdpowiedzUsuńNie będę oryginalna, co chciałbyś robić?
OdpowiedzUsuńPomyślałem, że fajnie byłoby zostać barmanem. Oczywiście nie jakimś byle polewaczem piwa, chciałbym pracować w naprawdę dobrym miejscu, kiedyś może nawet swoim. W żartach ze znajomymi często mówię, że wszyscy będziemy pracować we własnej knajpie, która oprócz baru jest też salonem tatuażu, warsztatem samochodowo-motocyklowym i siłownią - kto wie, może na żartach się nie skończy. ;)
OdpowiedzUsuńTo fajny pomysł! Mi się marzy własna kawiarnia i kurs baristy ;)
UsuńTo nie takie proste kiedy u boku czyha leń!
OdpowiedzUsuńA tak na poważnie: wiadomo, że jeśli tylko człowiek chce, to potrafi. Ale najgorsze to mimo wszystko jest wzięcie się w garść i zrobienie czegoś pożytecznego. Bo jak już się zacznie, to z górki.